niedziela, 4 lutego 2018

WSBK: Wywiad z Mirco Guandalinim

Za około dwa tygodnie ruszacie do Phillip Island...

"   Czas nagli, ale jesteśmy gotowi na pierwszą rundę sezonu, to będzie ciekawy test, bo australijski tor jest jedyny w swoim rodzaju. Oczywiście Phillip Island i Buriram są wyjątkowe, ale uważam, że nasz prawdziwy potencjał pokażemy dopiero w Europie."
Mówisz o potencjale. W tym roku Yamaha ma być jeszcze lepsza, biorąc pod uwagę zmianę przepisów.

"   Dokładnie, będziemy mieć do dyspozycji Yamahę R1 z rocznika 2018, która będzie wyposażona w elektronikę Magneti Marelli. Do tej pory używaliśmy motocykla w specyfikacji Superstock, teraz zrobimy krok naprzód, co pozwoli nam się rozwinąć i poprawić nasze osiągi."
Twoim celem z pewnością będzie walka z prywatnymi zespołami. Czy uważasz, że masz wszystko, by być wśród nich najlepszy?

"   Naszym celem jest zbliżenie się do zespołu Barni, ponieważ uważam go za jeden z najbardziej konkurencyjnych. Poza świetnie zorganizowaną strukturą, może polegać na świetnym zawodniku, którym jest Xavi Fores. Ale oprócz nich mamy także zespół Puccetti, a nie możemy zapominać również o Mercado i Ramosie."
Czy byłeś zaskoczony tym, jak szybko uczy się Toprak Razgatlioglu?

"   Bardzo, on jest kierowcą z wielką przyszłością na horyzoncie, co pokazał podczas ostatnich testów w Portugalii."

Mieliście problemy w Portugalii...

"   Niestety mieliśmy problem techniczny, który nas mocno ograniczył, ale w Jerez udało nam się pozyskać cenne wskazówki, które sprawiają, że wierzymy w dobry wynik podczas rundy w Australii. Chcemy być gotowi na start sezonu."

W tym roku waszym zawodnikiem będzie Ondrej Jezek, kolejny Czech po Jakubie Smrzu. Czy to tylko przypadek?

"   Powiem, że Ondrej jest bardzo odpowiedzialnym i uprzejmym chłopakiem i jesteśmy przekonani, że dokonaliśmy właściwego wyboru po trudnościach, jakie napotkaliśmy w zeszłym roku. Razem z nim postaramy się zbliżyć do czołowej dziesiątki i spróbujemy powalczyć o najwyższe miejsca wśród prywatnych zespołów."

Rok 2017 nie był dla Ciebie łatwy...

"   Niestety, w zespole było trochę problemów, wszyscy wiedzą o kontrowersyjnej sytuacji z Russo, ale teraz jest czas, żeby wszystko rozpocząć na nowo i myśleć tylko o tym, co przed nami."

Poruszyłeś temat Riccardo Russo.

"   Oczywiście jesteśmy niezadowoleni z tego, że musieliśmy się z nim rozstać. Ale chcę powiedzieć jedyną i ostatnią rzecz w tej sprawie."

Jaką?

"   Wyścigów nie wygrywa się na Facebooku, tylko na torze. Po tym jak Russo opuścił nasz zespół, zatrudniliśmy Andreozziego, który okazał się szybszy. Życzę jednak Riccardo dobrych wyników w klasie Superstock 1000 podczas nadchodzącego sezonu."


Źródło: gpone.com  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz