Jonathan Rea:
" Ostatni wyścig sezonu, był dla mnie pierwszym testem motocykla na sezon 2017. Po wyścigu w sobotę powiedziałem, że teraz możemy zaryzykować i znaleźć nową konfigurację, nieważne czy byłoby to w dobrą stronę, czy złą. Zmieniliśmy wiele w balansie motocykla i geometrii. W rozgrzewce nie mogliśmy odczytać danych, więc szef mojej załogi Pere Riba, musiał polegać na moich wskazówkach. Przed wyścigiem znowu zmieniliśmy kilka rzeczy i to działało świetnie. Może powinniśmy wyłączyć telemetrię i skupić się tylko nad tym, co mówi kierowca. Skorzystałem z nowej przepustnicy ride-by-wire, z której będziemy korzystać w 2017 r. W zasadzie to był motocykl na przyszły sezon, teraz czekam na ulepszenie silnika i podwozia. Do pierwszego testu zimowego, który odbędzie się w Aragonii w połowie listopada, powinniśmy mieć to gotowe. Myślałem, że nowa przepustnica spowoduje, że będziemy mieć mniejszą przyczepność, tak się jednak nie stało. Wyścig w Katarze pokazał, że czujemy się dobrze i że jesteśmy w stanie zatrzymać Chaza. Użyłem również wahacza z sezonu 2015. Dzięki niemu, opony mniej się zużywają, ale ma inną sztywność. W ubiegłym roku, nasze opony były zawsze najmniej zużyte. Dlatego poprosiliśmy Kawasaki o ten wahacz, ponieważ jest lepszy dla opon. Na torach, na których przyczepność jest bardzo duża, działa najlepiej. Ale jeśli poziom przyczepności jest krytyczny, jest dużo gorzej. Tylny hamulec używam głównie w zakrętach, a także wtedy, kiedy powstają niekontrolowane wheelie. Tom używa tylnego hamulca, naciskając go kciukiem, to bardzo proste w obsłudze. Ja używam konwencjonalnego hamulca, który jest trudny do użycia dla praworęcznych. W lewych zakrętach, mogę dzięki temu używać tylnego hamulca w pełnym złożeniu, nigdy nie miałem z tym problemu. Nie rozumiem, dlaczego on ma problemy."
Źródło: speedweek.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz