piątek, 4 listopada 2016

WSBK: Wywiad z Ricardo Russo

Jesteś nowym włoskim zawodnikiem w Mistrzostwach Świata Superbike...

"   Tak naprawdę, wciąż w to nie wierzę, jestem bardzo zadowolony. To był mój cel, miałem problemy w tym sezonie, ale teraz muszę przygotować się na maksa do kolejnego sezonu. W Jerez pojadę po raz pierwszy na motocyklu Superbike i chciałbym od początku mieć pewne zaufanie do niego."

Co da obecność Ricardo Russo w World Superbike?

"   Myślę, że będę dobrą twarzą marketingową. Na południu Włoch jest wielu gościnnych ludzi, jednak niewielu z nich interesuje się wyścigami motocyklowymi. U nas króluje głownie piłka nożna, jednak w ostatnich latach, wszystko zaczyna się zmieniać, bo ilość jednośladów w naszym regionie rośnie."

Czy jest to dla ciebie nagroda za wytrwałość?

"   Powiedziałbym, że tak, bo sezon 2016, był dla mnie bardzo rozczarowujący. Wróciłem na tor, dopiero pod koniec mistrzostw. Brakowało mi ścigania, szczególnie na torze Misano, gdzie mógłbym pokusić się o bardzo dobry wynik."

Co cię przeraża w WSBK?

"   Oczywiście jest tutaj dużo wyższy poziom, ściga się tu wielu wspaniałych zawodników. Będę musiał nauczyć się kilku torów, np. Tajlandię, gdzie ścigałem się tylko w klasie Supersport, będę musiał znaleźć wspólny język z Yamahą."

Masz już jakiś cel na uwadze?

"   Myślę, że mamy możliwości ku temu, by na koniec sezonu, znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Z pewnością nie możemy mieć większych złudzeń, że w każdym wyścigu będę w czołówce, ale myślę, że podczas wyścigów na mokrym torze, mam szansę na lepsze wyniki."

Co sądzisz o tym, że Davide Giugliano jest na wylocie?

"   Z pewnością byłaby to wielka strata dla mistrzostw, jednak być może miał zbyt duże wymagania finansowe."

W 2017 r., możemy mieć w stawce dwóch zawodników z twojego regionu...

"   To prawda, jeżeli De Rosa jeździłby w przyszłym sezonie w WSBK, to byłbym szczęśliwy. Jestem przekonany, że Genesio Bevilacqua zrobi wszystko, by znaleźć jak najlepsze rozwiązanie."

Który zawodnik cię inspiruje?

"   Myślę, że Nicky Hayden, jest skromny, pomocny i nigdy nie rezygnuje. Podziwiam też Jonathana Rea, który miał fantastyczny rok."

Miałeś również kilka ofert z cyklu grand prix...

"   To prawda, niektóre zespoły były mną zainteresowane, ale nie chciałem po raz kolejny popełniać tych samych błędów. Żeby ścigać się w Moto2, musiałby to być konkurencyjny zespół, dlatego wolałem skupić się na klasie Superbike."

Jak z twoim zdrowiem?

"   Muszę zdecydować wraz z lekarzem, kiedy podjąć się zabiegu usunięcia wszystkich części, które mam po wypadku. Mam nadzieję, że stanie się to już niedługo, w przeciwnym razie będziemy rozmawiać o tym, po sezonie 2017. Wciąż trenuję na motocyklu, ale także na gokartach, aby utrzymać formę."


Źródło: gpone.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz